Duchy Warszawy. Gdzie straszy w stolicy?

gdzie straszy w Warszawie

Wyruszamy śladem warszawskich duchów i zjaw – tych, które straszą od stuleci i tych, które swoją tułaczkę zaczęły niedawno. To spacer tylko dla naprawdę odważnych!

Warszawa ma za sobą historię pełną okrucieństw i zniszczenia. Nic więc dziwnego, że w stolicy jest tak wiele budynków, z którymi wiążą się opowieści o duchach. Niespokojne dusze szukają ukojenia, krążą się więc po miejscach, które kiedyś znały. Odbudowana z gruzów Warszawa nie zapomina w końcu o swojej historii i o niespokojnych duszach.

ul. Nowogrodzka 14

W jednym z mieszkań kamienicy pod koniec XIX wieku mieszkała aktorka Maria Wisnowska. Słynęła nie tylko z talentu scenicznego, lecz także z nieprzeciętnej urody i… trudnego charakteru. Mężczyźni szaleli za nią, a Wisnowska – jak przystało na prawdziwą femme fatale – czerpała z tego wiele satysfakcji. Jej relacje z adoratorami nie były jednak łatwe. Pewnej nocy oficer rosyjski Aleksander Barteniew doprowadzony przez aktorkę do ostateczności pociągnął za spust… Strzał okazał się śmiertelny. Wisnowska do dziś ma pojawiać się w okolicach swojego dawnego mieszkania, straszyć lokatorów kamienicy i płatać im figle.

Plac Tłomackie 7

W tym miejscu przed II wojną światową znajdowała się największa w Warszawie synagoga. Po stłumieniu powstania w getcie została jednak wysadzona, co miało być symbolem ostatecznej likwidacji dzielnicy żydowskiej. Przez kilka lat miejsce pozostało puste, aż podjęto decyzję, by wybudować tu wieżowiec. Budowa ciągnęła się jednak przez długie lata – podobno duch rabina ciągle przeszkadzał w prowadzeniu prac. Dopiero, gdy w wieżowcu uwzględniono miejsce na działalność żydowskiej gminy wyznaniowej, klątwa została zdjęta i można było ukończyć budowę obiektu, zwanego dziś Błękitnym Wieżowcem.

Willa Chowańczaka, ul. Morskie Oko 5

W przedwojennej willi „króla skór”, Arpada Chowańczaka,  straszy duch młodej dziewczyny, Hanki. Wieczorami staje na jednym z balkonów i rozgląda się, jakby czekał na czyjeś przybycie. Być może wygląda powrotu ukochanego? Dziewczyna została bowiem zastrzelona przez Niemców w czasie Powstania Warszawskiego. Zbierała wtedy na podwórzu kwiaty dla ukochanego powstańca. Chłopak nigdy nie dotarł do willi, Hanka natomiast została w niej na zawsze…

Wilcza 2/4

Ma to być najbardziej nawiedzone miejsce na mapie współczesnej Warszawy. Straszy tu bowiem niejeden duch. Niejedną popełniono tu również zbrodnię. W kamienicy pewien student miał popełnić samobójstwo, jednak do dziś nie chce wyprowadzić się z dogodnej lokalizacji w centrum miasta. Dlatego co pewien czas pojawia się w salonie wynajmowanego niegdyś mieszkania. Na Wilczej miała zginąć również właścicielka kamienicy, Aleksandra Grobicka – zgodnie z opowieściami została dźgnięta nożem przez chciwego służącego.

Szeligowska 32

W domu przy ulicy Szeligowskiej około 30 lat temu doszło do makabrycznej zbrodni – w tragicznych okolicznościach zginęło małżeństwo i dwoje małych dzieci. Do dziś nie wiadomo, co się tu stało. Jedna wersja historii mówi, że morderstwa dopuścili się włamywacze, inna – że to zazdrosny mąż zastrzelił z broni myśliwskiej najpierw żonę, potem dzieci, a na końcu siebie. Miejsce to przyciąga wielu miłośników mocnych wrażeń, nie wszyscy jednak są w stanie wejść do domu – niektórzy mówią o złej energii, inni o zjawach dzieci bawiących się na podwórku. Emocje są podsycane dodatkowo przez opowieści o tym, że jeszcze długo po zbrodni ściany były ubrudzone krwią, a gdy policjanci weszli na miejsce zbrodni, wszystko było nasączone benzyną – jakby ktoś planował spalić dom, ale nie zdążył…

Kamienica Masjonaria

Kamienicę znajdującą się u wylotu ulicy Świętojańskiej na plac Zamkowy zamieszkiwał niegdyś książę Stanisław, słynący z hulaszczego trybu życia. Zmarł nagle w wieku 24 lat – niektórzy podejrzewali, że został otruty. Oskarżono o to dwie kucharki. Kobiety zostały zamęczona na ówczesnym miejscu kaźni, tzw. Piekiełku. Potem przez wieki w kamienicy można było usłyszeć tajemnicze szepty, kroki, dźwięczenie naczyń i brzęk tłuczonego szkła – jakby niesłusznie skazane kucharki domagały się sprawiedliwości.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *