Gdzie na piwo w Warszawie? Bary w stolicy

gdzie na piwo w Warszawie

Warszawa piwem rzemieślniczym płynie. W każdej dzielnicy można znaleźć klimatyczne bary i specjalistyczne sklepy. Gdzie więc w Warszawie iść na piwo? Zobacz nasze ulubione miejsca! 

Jesteśmy wielkimi miłośnikami piw rzemieślniczych. Regularnie chadzamy na Festiwal Piwa, odwiedzamy sklepy specjalistyczne (mamy nawet swój ulubiony!), próbujemy nowości. Lubimy nieco inne piwne style – nie ma więc mowy o nudzie, bo testujemy trunki od bardzo kwaśnych (to ja) po bardzo gorzkie (to druga Powsinoga). Mamy też oczywiście swoje ulubione bary, w których bywamy we dwoje lub spotykamy się ze znajomymi.  

Pod Mosteczkiem 

Niewielki pub skrywa się w jednej z wież Mostu Poniatowskiego. Zimą można go łatwo przegapić, latem natomiast często stoją przed nim motocykle – z jakiegoś powodu lokal ten bardzo upodobali sobie miłośnicy dwóch kółek. Pod Mosteczkiem to jeden z tych barów, które oferowały szeroki wybór piw jeszcze zanim to było modne. Pod ścianą stoi kilka lodówek wypełnionych po brzegi craftami, ale coś dla siebie znajdą też entuzjaści Żywca czy Perły. Klimatu dopełnia rockowa muzyka i całkiem smaczne i niedrogie jedzenie. No i można tu wpaść na zakończenie spaceru po Bulwarach Wiślanych. 

Więcej: https://www.facebook.com/PubPodMosteczkiem/

Same Krafty i Same Krafty Vis-a-vis 

Te dwa bary potraktuję zbiorczo, ponieważ znajdują się naprzeciwko siebie i należą do tego samego właściciela. W praktyce wygląda to tak, że jak nie ma miejsca w jednym, to próbuje się w drugim. Same Krafty są podzielone na część bardziej barową i bardziej restauracyjną (z tradycyjnymi stołami), Same Krafty Vis-a-vis natomiast mają typowo pubowy charakter. W obu lokalach są serwowane fantastyczne piwa, z naciskiem na te warzone przez browar Piwne Podziemie. W obu można też zjeść świetną pizzę. Często jest tu dość tłoczno, ale nie ma się co dziwić  w końcu puby znajdują się na Starym Mieście. 

View this post on Instagram

#samekrafty #polishcraftbeer

A post shared by Same Krafty (@samekrafty) on

Więcej: https://www.facebook.com/samekraftyvisavis/

Jabeerwocky 

Na 17 kranach serwowane są pieczołowicie wybrane piwa rzemieślnicze nie tylko z Polski. Wiele z nich zostało uwarzonych w browarze Jabeerwocky i w kooperacjach z zaprzyjaźnionymi piwowarami. Często odbywają się tu też piwne imprezy, takie jak kranoprzejęcia, premiery piw czy imprezy okolicznościowe browarów. Do tego dochodzą rockowa muzyka, smaczne jedzenie, industrialny wystrój i galeria co pewien czas zmieniających się obrazów i grafik na ścianach. Brzmi jak przepis na bar idealny, prawda? Nic więc dziwnego, że Jabeerwocky regularnie otrzymuje nagrody i wyróżnienia w konkursach na najlepszy pub crafrowy w Warszawie.

A do tego lokal znajduje się w centrum miasta, przy ul. Nowogrodzkiej. 

Więcej: https://www.jabeerwocky.com/index.php/pl/

Drugie Dno 

Drugie Dno znajduje się niemal po sąsiedzku z Jabeerwocky, również przy ul. Nowogrodzkiej. Poza wyborem dobrych piw rzemieślniczych (i cydrów, włoskich win musujących czy koktajli), zachwyca też industrialnym wystrojem. Warto tu zajrzeć choćby po to, by zobaczyć, jakie cuda można stworzyć z cegły, rur, przewodów i… starych wind. Jeśli chodzi o aranżację wnętrza  to zdecydowany faworyt wśród warszawskich pubów. Drugie Dno wyróżnia się też fenomenalną kuchnią, która trzyma poziom zdecydowanie restauracyjny. Hot-dog z krewetką  palce lizać!

Jakiś czas temu otwarto również drugie Drugie Dno na Ochocie (ul. Tarczyńska).

Więcej: http://drugiedno.pl/

Kicia Kocia

To nie tyle typowy bar, co klubokawiarnia. Poza dużym wyborem piw rzemieślniczych i koncernowych (ustawionych pięknie w przestronnych lodówkach i nalewanych z kranu) oferuje też smaczne kawy, herbaty i inne napoje bezalkoholowe. Warto też skusić się na ciacho lub wegetariańską przekąskę (wszystkie dania są bezmięsne).

Kicia Kocia zachwyca niezwykłym klimatem. Przygaszone światło, wysiedziane fotele z różnych parafii, odratowane skądś stoły, radioodbiorniki wyglądające jak wygrzebane gdzieś na strychu i regały uginające się pod ciężarem starych książek sprawiają, że klubokawiarnia jest niezwykle przytulna. Można tu siedzieć godzinami, wstając tylko po to, by wybrać z lodówki kolejną butelkę z piwem.

Kicia Kocia to też świetne miejsce na zorganizowanie niezobowiązującej imprezy. Dysponują oddzielną salą, którą za niewielką opłatą można wynająć na wyłączność. Polecam  urządziłam tu swoje 30. urodziny.

Lokal znajduje się przy. Al. Stanów Zjednoczonych, kilka kroków od Ronda Wiatraczna.

Więcej: https://www.facebook.com/KlubKiciaKocia

Warszawski Łotr

No dobrze, tu przychodzimy akurat niekoniecznie z myślą o piwie (choć to jest  starannie wyselekcjonowane, rzemieślnicze i naprawdę dobre!), ale o burgerach. To, co kucharz potrafi zrobić z bułką i kotletem jest prawdziwym majstersztykiem. Jedliśmy burgery w wielu miejscach i zgodnie twierdzimy, że to właśnie te z Warszawskiego Łotra są najlepsze. Druga Powsinoga zapewnia też, że serwują tu fenomenalne żeberka, a ja z własnego doświadczenia polecam fish & chips. I oczywiście piwo  bo jeszcze się nam nie zdarzyło, żeby tu przyjść, zjeść i wyjść. Zawsze siedzimy dłużej, sącząc powoli złoty trunek i ciesząc się swobodną atmosferą.

Do Warszawskiego Łotra trudno trafić przypadkiem. Mieści się wprawdzie niedaleko Ronda Wiatraczna, ale w głębi osiedla, przy ul. Ignacego Kruszewskiego 2.

Więcej: http://warszawskilotr.pl/

W Oparach Absurdu

Ten mieszczący się przy ul. Ząbkowskiej pub to klasa sama w sobie. Ma charakterystyczny, praski klimat, opierający się na nagromadzeniu najróżniejszych bibelotów, na czele ze starymi, ale najwygodniejszymi fotelami, na jakich siedziałam. Ściany są ozdobione drewnianymi różami, na podłodze leżą wzorzyste dywany, a rolę lampy pełni baniak na wino. Nie zabrakło tu też stolików od maszyn do szycia czy lamp z tradycyjnymi, materiałowymi abażurami. Wybór piw może nie jest aż tak duży i różnorodny jak w przypadku wcześniej opisanych lokali, ale W Oparach Absurdu wyróżnia się niepodrabialnym klimatem. Jeszcze kiedyś muszę tu spróbować pierogów, które podobno są pyszne i pachną tak, że za każdym razem robię się głodna.

Zobacz więcej: https://www.facebook.com/woparachabsurdu/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *