„Pieszo i beztrosko” – spacerowanie w stylu mindfullness

pieszo i beztrosko

Spacerowanie jest sztuką. Co więcej – staje się modne! W końcu spacerować może każdy. Ten przewodnik pozwoli robić to bardziej świadomie.

Ideą spacerowania nie jest zmierzanie do określonego punktu w przestrzeni, lecz chodzenie samo w sobie. Nie chodzi bowiem o to, by dotrzeć do wcześniej obranego miejsca. Spacerowanie ma służyć innemu celowi – pozwala oczyścić umysł, wycisza, wyzwala kreatywność i staje się pretekstem, do obcowania z naturą. „Pieszo i beztrosko. O sztuce spacerowania” pokazuje, jak pogłębić korzyści płynące ze spacerowania.

Dziennik ze spaceru

Książka „Pieszo i beztrosko. O sztuce spacerowania” ma formę rozbudowanego dziennika. Przypadnie do gustu przede wszystkim tym, którzy lubują się w mapach myśli czy takich formach jak bullet book. Jest podzielona na 5 części, poświęconych różnym aspektom spacerowania – każda z nich zawiera szereg inspirujących cytatów oraz wskazówki i zadania, które mają pomóc w zintegrowaniu ciała i umysłu oraz uczynieniu ze spaceru doświadczenia bardziej świadomego. Spacer bowiem – zgodnie z rozumieniem autorki, Bonne Smith Whitehouse – może stanowić rodzaj medytacji.

Spacerowanie jako trening uważności

Praktyka medytacji spacerowej sprowadza się do tego, by skupiać się na każdym kroku oraz na tym, co nas otacza. Wydaje się proste, prawda? Okazuje się jednak, że nawet w czasie spaceru bardzo wiele rzeczy może rozpraszać – wibrujący w kieszeni telefon, nierozwiązany w pracy problem, czekający na przyrządzenie obiad… Bonne Smith Whitehouse (z pomocą licznych cytowanych autorytetów nie tylko z dziedziny turystyki) pokazuje, jak być bardziej obecnym w danej chwili. Zachęca do skupienia się na pewnych punktach otoczenia, do opisania ich lub narysowania. Proponuje, by zrezygnować na jakiś czas z korzystania z telefonu czy tabletu, a nawet, by… spacerować boso.

Notowanie spacerowych wrażeń

Czy taki dziennik może jednak realnie zmienić spacerowe nawyki? Czy zachęca do spacerowania? Czy pomaga w budzeniu kreatywności i świadomym przeżywaniu nawet pozornie nieznaczących wydarzeń? Na pewno pokazuje, że do spacerowania można podejść nieco inaczej, nie traktować chodzenia tylko jako sposobu na dojście do celu. Dla osób, które potrzebują dodatkowej stymulacji lub po prostu lubią prowadzić dziennik – okaże się interesującą inspiracją. Dla zaprawionych w boju spacerowiczów będzie jednak tylko kolejną ciekawostką, którą można przejrzeć na szybko, odłożyć i po prostu iść. Przed siebie. Beztrosko, radośnie i świadomie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *