Ruiny pałacu w Kopicach – zapomniana perła Opolszczyzny

pałac Kopice

Śląski Kopciuszek, dawna fortuna i barbarzyńska dewastacja – około 40 km od Opola znajdują się ruiny pałacu. Choć wciąż wyglądają imponująco, zdają się nikogo nie obchodzić… 

Wzruszająca opowieść o śląskim Kopciuszku

Przez stulecia majątek przechodził z rąk do rąk. Należał m.in. do rodu von Borsnitz, rodu von Beess i rodziny von Sierstorpff. W 1859 r. dobra w Kopicach kupił hrabia Hans Ulrich von Schaffgotsch dla swojej 17-letniej żony Joanny Gryzik von Schomberg-Godulla, nazywanej śląskim Kopciuszkiem. Dziewczynka została oddana do domu Karola Goduli, gdzie opiekowała się nią służąca arystokraty, przyjaciółka matki Joanny (Joanna przeszkadzała matce w planach małżeńskich…). Godula był człowiekiem samotnym, ponurym i odpychającym (zarówno z wyglądu, jak i z charakteru), a do tego wiele osób podejrzewało go o konszachty z diabłem. Joanna ujęła go jednak swoim miłym usposobieniem – do tego stopnia, że najpierw zatroszczył się o jej edukację, a potem przekazał cały swój ogromny majątek.  Potem życie dziewczyny toczyło się niczym w pięknej bajce…

Przepych i arystokratyczne towarzystwo

W pałacu w Kopicach bywali książęta, politycy, reprezentanci europejskiej arystokracji i artyści. Nic dziwnego – budowla imponowała rozmachem. Otoczona z trzech stron rozległymi stawami, była wręcz nazywana pałacem na wodzie. Obok, na powierzchni prawie 60 hektarów, rozciągał się słynny park krajobrazowy z 10 oczkami wodnymi. Miało go zdobić około 300 rzeźb postaci oraz zwierząt w naturalnych rozmiarach, pomiędzy którymi przechadzały się udomowione daniele. Na jednym z oczek wodnych utworzono nawet sztuczną wyspę, na której znajdowała się altanka zwieńczona figurą anioła. W pobliżu pałacu założono też hektary ogrodów kwiatowych i warzywnych, sad, oranżerię, ogród zimowy.

Dziś po dawnym przepychu zostało niewiele. Wybudowane w stylu neogotyckim pałac straszy szczerbatymi oknami, kruszącymi się murami i grożącym zawaleniem pokryciem dachu. Jak mogło do tego dojść?

pałac Kopice

Historia upadku i barbarzyństwa

Wojna obeszła się z pałacem łaskawie. Do lutego 1945 roku majątek był we władaniu rodziny von Schaffgotsch. Dopiero potem rozpoczął się powolny upadek pałacu. W połowie lat 50. został bowiem zmieniony w… magazyn płodów rolnych, głównie zbóż. Wszystko wskazuje na to, że osoby nadzorujące bardziej dbały o swoje interesy niż o dobro pałacu i kolektywu prawdopodobnie sprzedawały zboże nie do końca oficjalnie. Kolejne worki znikały, aż w końcu przyszedł czas na kontrolę… Zarządcy podjęli więc próbę ratowania swojej sytuacji. 7 października 1956 roku pałac w Kopicach spłonął. Drewnianą konstrukcję dachu polano ropą i podpalono w czterech miejscach. Ugaszenia budowli nie ułatwiał fakt, że podpalacz wypuścił wodę ze stawu…

pałac Kopice

pałac Kopice

Zapomniana perła opolszczyzny

Pożar był dla pałacu początkiem końca. To, co z niego zostało, zostało rozszabrowane i zniszczone przez znudzoną młodzież, okolicznych mieszkańców szukających cennych łupów, poszukiwaczy skarbów. Wkrótce pałac został doszczętnie ograbiony ze wszystkich cennych dzieł sztuki czy rzeźb. Jednak to nie był koniec upadku.

W 1990 roku majątek w Kopicach sprzedano za zawrotną sumę 5 tysięcy złotych. Nabywca, Adam Koc, obiecywał, że w 4 lata odrestauruje pałac. Na budowie nie zjawił się jednak ani razu. Co więcej, wziął na ten cel ogromny kredyt i… po prostu zniknął. Pałac powoli zmieniał się w wysypisko śmieci, a okoliczni mieszkańcy pozbyli się jakichkolwiek skrupułów  zniknęły nawet elementy witraży z okien, powoli wycinano również otaczające budowlę drzewa.

Pałac ponownie zaczął przechodzić z rąk do rąk  najpierw został nabyty przez śląskie przedsiębiorstwo Zarmen, a następnie przez inwestora z Luksemburga. Szybko okazało się jednak, że nie ma obiecywanych na renowację milionów, a inwestor ponownie rozpłynął się w powietrzu. Sprawa, która rozbudziła wielkie nadzieje, zakończyła się gigantyczną aferą.

pałac Kopice

Dziś teren wokół pałacu jest pilnowany przez ochroniarza i ogrodzony. Nikt nie prowadzi na nim jednak żadnych prac i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Na szczęście zniknął gruz i śmieci. Co jakiś czas w okolicy pojawiają się tylko nieliczni turyści, którzy tak jak my zapragną osobiście zmierzyć się z bogatą historią tego miejsca.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *