Sanok na 1 dzień, czyli przerwa od zdobywania Bieszczadzkich szczytów

Sanok

Podkarpacie kojarzy się głównie z malowniczymi krajobrazami. Tymczasem warto też poświęcić chwilę na zwiedzenie tutejszych miast. Jednym z najbardziej interesujących jest Sanok.

Sanok od Wetliny, Cisnej czy innych punktów wypadowych na bieszczadzkie szlaki dzieli około 1,5 godzin jazdy samochodem. Bez problemu można również złapać jeden z prywatnych busów, które wożą turystów od miasta do miasta. W połączeniu z mnogością atrakcji sprawia to, że Sanok jest doskonałym miejscem na jednodniowy odpoczynek od biegania po górach.

Co zatem warto zobaczyć w Sanoku?

Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku

Skansen znajduje się praktycznie w samym centrum miasta – około 1,5 km spacerem od rynku. Wystarczy jeszcze przejść przez stalowy most nad Sanem i… jesteśmy na miejscu!

Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku to największy pod względem liczby obiektów skansen w Polsce. Na powierzchni 38 ha zgromadzono ponad 100 obiektów budownictwa drewnianego z okresu od XVII do XX wieku. Budynki i elementy małej architektury (jak kapliczki czy studnie) są podzielone na sektory odpowiadające głównym grupom etnicznym zamieszkujących region pogranicza, takim jak Bojkowie, Łemkowie i Pogórzanie.

Po przekroczeniu bramy skansenu wchodzimy do części nazwanej Galicyjskim Rynkiem. Można tu podziwiać dawne sklepiki, zakłady rzemieślnicze, a także zakupić pamiątki. Wszystkie obiekty są rozmieszczone wokół brukowanego placu.

skansen w Sanoku

skansen w Sanoku

W dalszej części znajdują się rozrzucone na pagórkowatym terenie wiejskie chaty, budynki gospodarcze, budynki użyteczności publicznej (szkoła, zajazd), kapliczki, wiatrak itd. Większość budowli jest w pełni wyposażona – do większości można jednak wejść tylko z przewodnikiem, który otwiera magiczne kłódki. Wiele można zobaczyć jednak również… przez otwarte okna. W jednej z chat urządzono stałą wystawę ikon. W niepozornym z zewnątrz domu zgromadzono aż 220 ikon, które powstawały na terenie polskich Karpat od XV do XX wieku.

skansen w Sanoku

skansen w Sanoku

Największe wrażenie robią jednak drewniane obiekty sakralne – 2 cerkwie i kościół rzymskokatolicki. Tego typu obiekty są rozrzucone po całym terenie Podkarpacia, tworząc Podkarpacki Szlak Architektury Drewnianej. Czasem wystarczy po prostu zatrzymać się na chwilę przy drodze, by zobaczyć niezwykły, zabytkowy kościółek.

skansen w Sanoku

skansen w Sanoku

Obiekty sakralne na terenie skansenu zachwycają zarówno z zewnątrz – dzięki ścianom wykonanym z małych deszczułek – jak i wewnątrz. Można podziwiać w nich bowiem malowidła, polichromie, a nawet niezwykły dzwon, który przez dziesięciolecia przeleżał ukryty w ziemi.

Na koniec warto zatrzymać się również w części poświęconej maszynerii służącej do wydobywania ropy naftowej. Są tu więc szyby naftowe, lokomobile i wiele innych zabytkowych urządzeń.

skansen w Sanoku

Na zwiedzanie skansenu warto poświęcić około 3 godzin. Tu naprawdę jest co oglądać!

Zamek Królewski

Na wzgórzu o wysokości około 317 m n.p.m., u podnóża którego przepływa San, wznosi się średniowieczna warownia. W czasach jej świetności przebywali tu starostowie, którzy w imieniu króla sprawowali władzę na tym terenie. II wojna światowa przyniosła niestety rozległe zniszczenia zamku – budowlę splądrowano, urządzono w niej szpital polowy… Wywieziono również większość pamiątek polskiej kultury, z których tylko część udało się odzyskać.

zamek w Sanoku

Obecnie we wnętrzach zamku mieści się Muzeum Historyczne, gromadzące zarówno eksponaty z działu archeologicznego, jak i ikony czy obrazy. Ukoronowaniem zbiorów jest jednak galeria Zdzisława Beksińskiego mieszcząca się w odbudowanym w latach 2010–2011 południowym skrzydle.

Sanok Beksińskiego

Zdzisław Beksiński, malarz darzony przeze mnie miłością szczerą, bezinteresowną i głęboką, pochodzi właśnie z Sanoka. Miasto o nim nie zapomniało – ba! – wręcz niemal bezczelnie promuje się jego postacią. Znajduje się tu rondo im. Zdzisława Beksińskiego, a nawet… kawiarnia, która podobno podaje ulubione dania i desery Mistrza (nie sprawdzaliśmy, pomysł wzbudził bowiem raczej niesmak niż zainteresowanie). Faktem jest jednak to, że Beksiński tworzył w Sanoku swoje pierwsze dzieła (później przeniósł się do mieszkania w Warszawie) i do końca czuł się z tym miastem emocjonalnie związany. W testamencie ustanowił Muzeum Historyczne w Sanoku swoim jedynym spadkobiercą, a tym samym przekazał instytucji tysiące swoich prac.

Beksiński Sanok

Beksiński Sanok

Poza obrazami Zdzisława Beksińskiego w muzeum można zobaczyć fotografie, grafiki i rzeźby. Na podwieszonych po ścianami monitorach są wyświetlane filmy i programy, w których pojawił się Mistrz. Niezwykłą częścią ekspozycji jest… odtworzona warszawska pracownia malarza. Zadbano nawet o to, by pokazać widok na warszawskie blokowisko, jaki artysta podziwiał z okna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *