Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu – to tu kręcono „Wiedźmina”

zamek Ogrodzieniec

W ostatnim odcinku 1. sezonu „Wiedźmina” Netflixa można zobaczyć ruiny, które stają się scenerią dla wielkiej bitwy. Ujęcia te były kręcone w Polsce, w Podzamczu.

Zamek Ogrodzieniec – perła szlaku Orlich Gniazd

Zamek Ogrodzieniec w miejscowości Podzamcze został wybudowany w systemie Orlich Gniazd. Szlak średniowiecznych zamków niegdyś pomagał strzec granic Królestwa Polskiego. Większość z nich wzniesiono na trudno dostępnych, wapiennych skałach – tak, by zmienić je w niemal niemożliwe do zdobycia fortece. Tak też stało się z budowlą w Ogrodzieńcu, która została wybudowana na najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej – Górze Zamkowej mającej 515,5 m n.p.m. Z trzech stron zamek był osłonięty przez wysokie skały, a obwód zamykał kamienny mur. Wjechać można było tylko przez wąską szczelinę między skałami.

Zamek Ogrodzieniec to jeden z największych tego typu obiektów w Europie. Został wybudowany w XIV-XV wieku przez ród Włodków Sulimczyków. Przez lata warownia przechodziła w ręce kolejnych rodów: Salomonowiczów, Włodków, Bonerów, Firlejów itd. Początkiem końca czasów świetności był rok 1702, kiedy to zamek został zniszczony w pożarze wznieconym przez wojska szwedzkie. Praktycznie nie podjęto się już odbudowy warowni, a ostatni mieszkańcy opuścili  ją w 1810 roku. Od tej pory zamek popadał w coraz większą ruinę. Na szczęście po II wojnie światowej rozpoczęto prace remontowe, dzięki którym w latach 70. udostępniono warownię dla zwiedzających.

Zamek Ogrodzieniec ma formę trwałej ruiny. Do dziś zachowały się fragmenty kompleksu mieszkalnego, baszty, brama wjazdowa i część murów obronnych. Pozostałości dają jednak obraz tego, jak potężna była ta budowla.  Zamek jest również doskonale przygotowany – nie tylko zabezpieczono mury, lecz także zadbano o dodatkowe atrakcje w postaci sali tortur czy zaplecza gastronomicznego.

zamek Ogrodzieniec

zamek Ogrodzieniec

Co straszy na zamku Ogrodzieniec?

Zgodnie z legendą na zamku w Ogrodzieńcu co jakiś czas około północy pojawia się ogromny, czarny pies – dużo większy niż jakikolwiek prawdziwy owczarek czy bernardyn. Ciągnie za sobą długi, złowieszczo pobrzękujący łańcuch i zawsze kieruje się ku zamkowym murom. Ma to być dusza kasztelana krakowskiego Stanisława Warszyckiego, który zasłynął z wyjątkowego okrucieństwa. Wyzyskiwał swoich poddanych, posuwał się nawet do tortur, jeśli któryś z podlegających mu pachołków okazywał się wyjątkowo oporny. Ośmielił się nawet wychłostać swoją żonę na oczach służby. Za swoje bestialstwo poniósł jednak dotkliwą karę – jego dusza została bowiem porwana przez diabły i zaklęta w postać Czarnego Psa.

zamek Ogrodzieniec

zamek Ogrodzieniec

Skąd „Wiedźmin” wziął się w Podzamczu?

W serialu „Wiedźmin” zamek Ogrodzieniec stał się scenerią bitwy pod Sodden. Szczerbate mury okazały się idealnym tłem dla pełnej rozmachu magicznej potyczki. Jak to się jednak stało, że wybór padł na Podzamcze? Czy twórcy chcieli po prostu w jakiś sposób wykorzystać choć jedno miejsce w kraju, w którym powstał oryginalny książkowy świat „Wiedźmina”?

Jak można przeczytać w wywiadach z Lauren Hissrich (showrunnerką serialu) i Tomaszem Bagińskim (pełniącym rolę producenta kreatywnego) od początku zakładano, że wiele scen nowego „Wiedźmina” powstanie właśnie w Polsce. Niestety nie pozwoliły na to ani warunki studyjne, ani pogoda. Kiedy jednak twórcy szukali miejsca na nakręcenie bitwy pod Sodden, scenograf zaproponował właśnie Ogrodzieniec. Okazało się wtedy, że Lauren była w tym miejscu jakieś 10 lat temu. Uznano więc, że to zrządzenie losu. I tak właśnie ekipa Netflixa zawitała na Podzamcze.

Warto jednocześnie pamiętać, że „Wiedźmin” niejedyna produkcja, kręcona pośród murów Ogrodzieńca. Zamek pojawił się również w „Janosiku” i ekranizacji „Zemsty”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *